Ogrzewanie domu energooszczędnego – możliwości i koszty

Jeżeli dokładnie śledzicie poczynania Basi związane z budową domu, zapewne widzieliście wpis o kotle gazowym i jego montażu. Oczywiście jest to jedna z wygodniejszych metod,  jeżeli w drodze macie przyłącza gazowe, które w prosty sposób można podciągnąć do domu. O tym, jak dobrać właściwy kocioł gazowy możecie przeczytać w tym miejscu, a o jego montażu tutaj. Jednak w domu energooszczędnym można stosować również inne rozwiązania, którym poświęcony będzie dzisiejszy wpis.

Kiedyś czytałem w sieci artykuł, w którym autor rozpisywał się o możliwych rozwiązaniach, ale na koniec stwierdził, że posiadając mały dom energooszczędny, niezależnie od wybranego rozwiązania, zawsze będziemy płacić mało. Czy jest to prawda? 

Tu i teraz czy to, co będzie?

W wyborze odpowiedniego sposobu ogrzewania domu energooszczędnego mamy dwie drogi. Jedna z nich wiąże się z wysokim kosztem przygotowania instalacji, natomiast w późniejszym czasie generuje mniejsze opłaty. Jednak trzeba się zastanowić, czy nie warto zrezygnować z tych innowacyjnych, a zarazem drogich rozwiązań, kosztem nieco wyższych rachunków. Być może bilans pokaże, że droższa inwestycja nigdy nam się nie zwróci? Zawsze jednak podnosi wartość samej nieruchomości. Abstrahując już od takich przemyśleń, warto znać swoje opcje.

Ogrzewanie elektryczne

Pewnie jesteście zaskoczeni, że zaczynam od takiego rozwiązania. Jednak trzeba wyjść od założenia, że mamy do czynienia z domem energooszczędnym, a tym samym… mało wymagającym. Choć prąd jest stosunkowo drogim medium, tak instalacja na potrzeby ogrzewania mieści się w kilku tysiącach złotych. W dodatku można skorzystać z pieców akumulacyjnych, które będą gromadzić energię. W przypadku taryf nocnych proponowanych przez niektórych dostawców (energia jest wówczas tańsza), możemy dodatkowo zaoszczędzić.

Zapewnienia niewiele dają, dlatego zrobimy proste wyliczenia, ile tak naprawdę może kosztować ocieplenie domu energią elektryczną. Ile płacimy za korzystanie z telewizora, światła, innych urządzeń, które są zasilane prądem, sami dobrze wiemy. W przypadku korzystania jeszcze z ogrzewania, nie musimy od razu zakładać, że koszty wzrosną o 3-4 razy, a nawet więcej. W każdym rachunku zawarte są dodatkowe opłaty, poza kosztem energii:

  • opłata stała za dystrybucję;
  • opłata przejściowa;
  • opłata abonamentowa.

Oznacza to, że do finalnego rachunku nie będziemy dokładać więcej opłat, a tylko te związane z rzeczywistym zużyciem przez nas prądu.

Warto też zauważyć, że koszt energii elektrycznej różni się między operatorami, a nawet regionami naszego kraju. Standardowa stawka PGE to 0,57 zł / kWh, Tauron oferuje 0,52-0,54 zł / kWh, natomiast ENEA, która prężnie działa na rynku wielkopolskim – 0,52 zł / kWh. Najdrożej wychodzi w ENERGA – 0,60 zł / kWh. Dodatkowo operatorzy oferują różne taryfy – nocne, firmowe itp.

W przypadku domu Basi (około 150 m2, budowanego w technologii domów energooszczędnych) można założyć, że przez cały sezon grzewczy, który w Polsce trwa sześć miesięcy, będzie potrzebne około 3800 kWh (zakładamy ogrzanie domu odpowiednimi materiałami, świetnie poprowadzoną instalację, powierzchnie okien, która nie przekracza 35 m2 – oczywiście są to okna trójszybowe, dedykowane energooszczędnym rozwiązaniom). Przy najniższej proponowanej stawce na rynku, za 6 miesięcy ogrzewania domu zapłacimy 1976 zł, czyli.. 329,34 zł miesięcznie! A jaka temperatura powinna panować w środku? Na pewno nie niższa jak 21 stopni. Przypominam, że możliwe jest dobranie także taryfy nocnej (G12), która w Tauronie może kosztować nawet 0,28 zł za kWh, tym samym koszt obniżymy nawet o połowę.

Ogrzewanie gazowe a może pompa ciepła?

O kotłach gazowych i ich instalacji czytaliście już we wspomnianych wpisach. Jak zapewne wiecie, koszty z tym związane nie należą do najmniejszych, jednak w moim odczuciu była to najlepsza z możliwości dla tej inwestycji. Oczywiście możecie się z tym zgodzić lub skorzystać z innych metod – na przykład pompy ciepła. Jest to jedno z tych ekologicznych i przyjaznych dla środowiska rozwiązań – ciepło jest pobierane z gruntu i najczęściej przekazywane do ogrzewania podłogowego (rekomendują takie właśnie rozwiązanie). Niestety koszt montażu jest dosyć wysoki, przy większym metrażu domu trzeba liczyć się z kwotą rzędu 60-70 tysięcy za całość prac z urządzeniami – gdzie instalacja elektryczna kosztowałaby 1/6 powyższej kwoty. Jednak późniejsze zużycie jest minimalne i ledwo odczuwalne na kieszeni. Coś kosztem czegoś!

Inne metody ogrzewania – kominek z płaszczem wodnym, kolektory słoneczne

Domy energooszczędne wg przepisów budownictwa, jak i z praktyki generują niższe straty ciepła. Dlatego też nie trzeba inwestować w nie wiadomo jak skomplikowane rozwiązania, a dobierać te, które już znamy. Jednym z nich jest po prostu kominek z płaszczem wodnym. Energia cieplna jest wtedy przekazywana do grzejników, ale i dogrzewa wodę. Przy jego wyborze najważniejsza jest moc samego kominka (przy 150 m2 8kW powinno być wystarczające, choć są dostępne wkłady o mocy 20 kW). W sezonie grzewczym takie rozwiązanie będzie przyjemne, cena drewna czy brykietu może być bardzo korzystna. Za wióry w kostkach (10 kg) zapłacimy w listopadzie nawet poniżej 6 zł. A do tego ta magia kominka w domu…! Problem pojawia się w wiosenno-letnich miesiącach, gdy chcemy mieć ciepłą wodę, ale nie będziemy rozpalać ognia.

Następną metodą grzewczą, którą można rozważyć, są kolektory słoneczne czy ogniwa hybrydowe. Jednak początkowy koszt instalacji jest tak samo wysoki, jak w przypadku pompy ciepła, a w rezultacie koszt ogrzewania może być porównywalny do korzystania z energii elektrycznej.

Najtańsza oferta na kompletny zestaw instalacyjny kolektorów słonecznych, które pozwoliłyby na ogrzanie domu dla 4 osób to około 7 000 zł, jednak producenci zawsze będą polecać droższe i bardziej efektywne rozwiązania. Do tego należy doliczyć koszt instalacji, który może pochłonąć nawet 4000 zł z naszego budżetu, sezonowe naprawy oraz wizję, że takie kolektory mają swoją datę przydatności. Następnie wszystko będzie zależne od nasłonecznienia, dachu, miejsca zamieszkania i innych czynników środowiskowych.

Jak zatem widać – finalny koszt ogrzewania domu energooszczędnego może być mały – technologia, w której budowane są teraz takie nieruchomości, pozwala na niwelowanie strat ciepła. Energię można już kumulować, korzystać z udogodnień (piece akumulacyjne, płaszcze wodne w kominkach, które dogrzewają wodę oraz grzejniki) czy postawienie na ogrzewanie podłogowe. Dlatego już na początku wyboru i montażu instalacji trzeba sobie odpowiedzieć – chcemy tańszą instalację i nieco wyższe rachunki, czy może droższą i mniejsze opłaty miesięczne? Jedno jest pewne, sumując wszystkie koszty po kilku latach, bilans może być taki sam w przypadku tych dwóch rozwiązań.

Autorem wpisu gościnnego jest Piotr Majewski – redaktor bloga o nieruchomościach Morizon, ekspert od nieruchomości i miłośnik oryginalnych aranżacji wnętrz. Prywatnie jest wielbicielem górskich wycieczek, muzyki i dobrego designu, o którym czyta w każdej wolnej chwili. Nigdy nie przejdzie też obojętnie obok nowych technologii i ciekawych gadżetów, które ułatwiają codzienne czynności.

podziel się

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress